Dzisiaj dzień minął szybko - powinien się był wlec, jak na każdy dzień poprzedzający przystoi. Jutro mój Andi. Jestem totalnie nieogarnięta. Moje ciało, które na weselu ma lśnić i kusić wygląda hmmm ZWYCZAJNIE [to bardzo oszczędne w słowie słowo]. No i co tu począć? Kiedy usiadłam byłam przy stole w kuchni i się nie mogę odkleić.. Radio komercją kołysze mnie do snu. Trzy godziny u fryzjera również wyssały energię z mojej małej bateryjki.
Kupiłam dwie książki - Porno [druga część Trainspotting] i Historię pocałunku. Jakoś tak mi samo wyszo erotycznie.
Mam wyrzuty sumienia, że nie mogę w moim blogu napisać czegoś zachwycającego, tragikomicznego, niezwykłego, ale niestety tak mi minął dzień po prostu. Zwyczajnie.
Idę prasować, ululam się i zasnę na desce,
19 czerwca 2008
Normalka
nastąpiło o 22:56
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz