Cosmia mnie wciągnęła.
Dzisiaj smutny dzień, gdybym powiedziała "jesajdu", dzisiaj byłaby rocznica mojego ślubu.
Nie żałuję.
Ale rok 2007 był zbyt poplątany, by mógł stać się obojętnym.
Jestem w Cosmii.
Posłuchajcie jej.
Słyszycie, wzywa nas..
12 sierpnia 2008
Help me, Cosmia..
nastąpiło o 00:08
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz