Puste mieszkanie. Zgaszone wszystkie światła. Ósma. Lato.
Laptop razi mnie w oczy. Boli mnie głowa.
Leżę w łóżku i topię się w myślach.
Kot chyba też jakiś nostalgiczny jest. Zrobił trochę bajzlu, zabił ze dwie muchy.
Zrobiłam angielski, wypiłam zioła.
Nie mam kasy, męczy mnie to. Przecież pracuję cały miesiąc. Mam fajową pracę.
A tu jednak jakoś wszystko jest nieogarnięte.
Odliczam dni do wypłaty, a to jest złe. Bo ja powinnam chłonąć to lato, które mija.
Wdychać ciepłe powietrze. Uśmiechać się do słońca.
Brakuje mi Ciebie, Andi.
Jesteś dla mnie najważniejszy i coraz trudniej mi bez Ciebie żyć.
Flunk - On My Balcony
18 sierpnia 2008
Szmutno
nastąpiło o 20:07
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz