Cały dzień siedzę w pracy i śmieję się do monitora. No bo czy można się powstrzymać przed uśmiechem, jeśli czyta się taki wpis? Chciałabym mieć dziecko, to naprawdę musi być fascynujące. Rodzicielstwo może być piękne również mimo trudności, które spotykają mamę Nulki - Ewę. Czytam tego bloga i odzyskuję siłę. Ta kobieta realizuje misję - pokazuje, że niepełnosprawność i choroba nie muszą determinować ludzkiego życia jako pasma smutków.
No i sprawa nr dwa. Czy ktoś mógłby mnie wreszcie kopnąć w tyłek, żebym zaczęła realizować swoje plany? Bo kurde nic nie robię.
1 października 2008
Dzieciaki
nastąpiło o 16:41
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz