Tak trudno w to uwierzyć, że może go nie być. Bo zawsze był.
Tak trudno nie powiedzieć w słuchawkę "co ty mówisz?!". Bo się odruchowo to mówi.
Tak trudno nie mieć bólu w brzuchu. Bo jest cały czas.
Tak jest, jak ktoś odchodzi, kto mógłby jeszcze żyć.
Ten wpis jest dla mojego wujka, który umarł tak niespodziewanie.
Dla człowieka, który potrafił wkurzyć świętego.
Dla człowieka, który nie wypuścił ze swojego domu osoby, jeśli ta nie zjadła wszystkiego, co było na stole.
Dla człowieka, który miał taki fajny głos.
Który mówił do mamy Dziunia.
Już nikt tak do niej nie powie.
Nie wiem, jaki będzie pogrzeb. Strasznie się go boję.
12 października 2009
Taka pustka w sercu
nastąpiło o 06:58
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz