Idzie jesień. Przyszła właściwie. Zupełnie inaczej brzmi muzyka.. Paradoksalnie lubię ten czas, lato nadchodzące to dla mnie pustka jakaś. Taki czas niemocy.
Andi pojechał. My przyjechałyśmy. Helenka śpi na mnie, Flunk nas kołysze.
Mam 27 lat.
27 września 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz