22 września 2010

Piksele i ja

To nie jest tak, że ktoś jest ważny, a my nie. Że ktoś ma władzę i może o nas źle mówić. Tzn. powie może, ale to przeminie. To nie jest ważne. Ważne jest dobro i prawda. A nawet Prawda i Dobro. 
I jest teraz świat wirtualny, w którym ktoś mówi i ktoś słucha, często ktoś mówi, a inni słyszą zbyt wiele, żeby posłuchać. 
Czasami mam dość tego świata z megabajtów. A nie da się już bez niego żyć. Nie tak. Nie z innymi, mimo, że nigdy nie będą obok mnie.
Czy to zdanie wrzucone od niechcenia jest dla Was ważne? Przecież to tylko chwila, brak zastanowienia. Błyskotliwość dzisiaj w cenie, a tu potrzeba matowej stałości, zawieszenia na kurewsko długą chwilę.
Nie ma dzisiaj kontemplacji, pierdolone czasy mikrokomunikacji...
Jutro znowu otworzę laptopa, a gdyby go zamknąć na zawsze? No nie da się cholera, nie da się już żyć bez tego magicznego płaskiego pudełka.
A może i nie chce się bez niego żyć?
No idę wreszcie do łóżka. Idę myśleć o tym, co jutro wpiszę na ścianie. Wirtualne, bo przecież po normalnych ścianach pisać nie wypada.

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

można żyć bez pierdolonego płaskiego pudełka , ale czy mozna bez tych wszystkich emocji ,które nam dostarcza?mozna,ale płaściej, a tak niechcemy.łatwiej nauczyć się bezczucia,gdy otwieramy pudełko a tam słowa jak miód ...i jak kamień.można sobie złamać ząb a nawet dusze..