Dzisiaj koncertowo rockowo papierosowo knajpowo.
Znaczy się, że Feminka nie paliła, bo Feminka nie pali, nie paliła i palić nie zamierza.
Ale biernie wdycha czasami, aż robi jej się niedobrze.
Nie dla mnie takie knajpowe czasy już. Tani alkohol i brudne stoliki.
Nie teraz, bo nie mówię, że nigdy.
Po prostu tęskniłam za moim dzieckiem, za chwilą, kiedy je wykąpię i utulę do snu.
Kiedy będę w domu pić herbatę i jeść kanapkę na kolację.
To zdumiewające, jak zupełnie zmienia się nasze postrzeganie świata. To co nas cieszy, to co nas jara.
Patrzyłam dziś na mojego męża. Patrzyłam na niego i poczułam to coś, co zawsze jest na początku. Czasami mnie nachodzi taka chęć na to mięso...
31 października 2010
Teraz jest taki czas
nastąpiło o 02:03 2 komentarze
3 października 2010
Autoświat
Tyle na głowie, a tak mało w głowie.
Ech.
Wraz ze starzeniem się skóry, zmienia się moje myślenie. Niestety brak tu reguł - jedne rzeczy się upraszczają, inne komplikują, gmatwają i stają mniej oczywiste.
Trudno mi ostatnio ogarnąć czasoprzestrzeń.
Jak tu ustalić priorytety? Niby uczyli na szkoleniu, ale teraz nie potrafię wybrać, co jest dla mnie lepsze, w którą siłę mam inwestować energię.
Idę po loda do kuchni.
Mmmm.
No dobra. Kontynuacja autoanalizy.
Błyskają mi w głowie genialne myśli, ale jak tu przekuć je na realny grunt, skoro błyska, a ja się gapię, bo ładnie wygląda.
Już wiem, co mnie wkurwia! Pomogło zjedzenie połowy loda.
Bo ja sama nie wiem, gdzie jestem.
Ani w smutku, ani w szczęśliwości. Jest mi dobrze, ale nie ekstatycznie, ale też nie jest negatywnie.
Taki stan, jak naleję zbyt chłodnej wody do wanny, takiej, jaką lubi Andi.
Nie jest mi zimno, ale nie ma relaksu.
Co tu zmienić, jak ulepszyć, jak rozwinąć siebie?
Książki, podróż, kłótnia, miłość, jak skatalizować sobie w głowie substancję?
Tak często słyszę od innych, że jestem inspiracją. Jak to przemienić na moją skuteczność?
Nie myję dzisiaj zębów. Wbrew regułom i dla uczczenia słodyczy w moich ustach.
nastąpiło o 01:37 4 komentarze