Idzie jesień. Przyszła właściwie. Zupełnie inaczej brzmi muzyka.. Paradoksalnie lubię ten czas, lato nadchodzące to dla mnie pustka jakaś. Taki czas niemocy.
Andi pojechał. My przyjechałyśmy. Helenka śpi na mnie, Flunk nas kołysze.
Mam 27 lat.
27 września 2010
Jesień
nastąpiło o 23:54 0 komentarze
22 września 2010
Piksele i ja
To nie jest tak, że ktoś jest ważny, a my nie. Że ktoś ma władzę i może o nas źle mówić. Tzn. powie może, ale to przeminie. To nie jest ważne. Ważne jest dobro i prawda. A nawet Prawda i Dobro.
I jest teraz świat wirtualny, w którym ktoś mówi i ktoś słucha, często ktoś mówi, a inni słyszą zbyt wiele, żeby posłuchać.
Czasami mam dość tego świata z megabajtów. A nie da się już bez niego żyć. Nie tak. Nie z innymi, mimo, że nigdy nie będą obok mnie.
Czy to zdanie wrzucone od niechcenia jest dla Was ważne? Przecież to tylko chwila, brak zastanowienia. Błyskotliwość dzisiaj w cenie, a tu potrzeba matowej stałości, zawieszenia na kurewsko długą chwilę.
Nie ma dzisiaj kontemplacji, pierdolone czasy mikrokomunikacji...
Jutro znowu otworzę laptopa, a gdyby go zamknąć na zawsze? No nie da się cholera, nie da się już żyć bez tego magicznego płaskiego pudełka.
A może i nie chce się bez niego żyć?
No idę wreszcie do łóżka. Idę myśleć o tym, co jutro wpiszę na ścianie. Wirtualne, bo przecież po normalnych ścianach pisać nie wypada.
nastąpiło o 00:52 1 komentarze
Subskrybuj:
Posty (Atom)