Zaczyna się, rośnie, rozpycha. Sytuacja w wielu aspektach.
Z tej strony i z tamtej, a nawet z tej już nieco zapomnianej.
Za który sznurek pociągnąć najmocniej?
Który ma na końcu najlepsze ciasteczko?
Na ostatniej imprezie - z serii tych weselnych - pomyślałam, jak ja już nic nie muszę. Że mam ich przecież, że teraz czas na "mogę".
Mogę spać, mogę jeść, mogę nie spać i nie jeść nic.
Albo tańczyć, albo czytać. Albo pisać coś tam gdzieś.
Skoro co 7 lat zmienia się człowiekowi sposób myślenia (właściwie świata postrzeganie), to u mnie coś na kształt tej przemiany świta we łbie.
Tak mało dostajemy informacji zwrotnych od otoczenia - a jak już nas nie ma to mówi się dobrze albo wcale. A przecież to takie ważne, żeby mówić np. ciociu, ty masz taki dar do wprowadzania ludzi w melancholię, wiedziałaś to o sobie? Albo: bracie, nie ukryjesz przede mną swojej wrażliwości, nie u da ci się to, nie nie nie.
Patrząc w lustro widzimy siebie zupełnie inaczej, niż odbiera nas świat.
A Facebook nas jeszcze bardziej ogranicza. Co to za wybór: albo to lubię, albo nic.
A gdzie miejsce na całą resztę z wachlarza opinii, odczuć, wrażeń, emocji.
Justyna zdała dziś egzamin. Mam to w dupie - zaznaczyła Ola ikonę ze środkowym palcem w górze.
31 maja 2011
Drożdże
nastąpiło o 00:43 0 komentarze
11 maja 2011
Majówka dubeltówka
Pora dla Feminki niezwykła. Ale jak tu spać, kiedy tak piękny zrobił się świat?
Czy jakieś zmiany nastąpiły? Czy życia tok ma wydźwięk miły czy niemiły?
Mam ostatnio wrażenie, że dojrzewamy jako związek. W sensie scalania i promieniowania na otoczenie.
I tak sobie myślę, że mocnym klejem dwufazowym jest śmiech. Bo to rozumienie bez słów to często wybuch śmiechu w tej samej chwili. Albo nasze słowne żarty. Istnieje ryzyko, że śmieszą tylko nas. Ale to ryzyko jest równocześnie wielką zaletą.
Z wątku relacji międzyludzkich płynnie przeskoczmy do spraw zawodowych. Na horyzoncie kilka zmian, ale by nie zapeszać milczeć zamierzam i to też czynię.
nastąpiło o 09:11 1 komentarze