16 czerwca 2011

Zgnieciona żelka

Trudno zgnieść żelkę, prawda? A mojej przyjaciółce grypie się udało.
I leżę tak w malignie. I umieram na bóle, dreszcze, gorączki.
Niech już powróci energia, obiecuję, że będę doceniać ZDROWIE.

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

czy to już koniec?