skip to main | skip to sidebar

Feminka

Ja kobieta.

16 czerwca 2011

Zgnieciona żelka

Trudno zgnieść żelkę, prawda? A mojej przyjaciółce grypie się udało.
I leżę tak w malignie. I umieram na bóle, dreszcze, gorączki.
Niech już powróci energia, obiecuję, że będę doceniać ZDROWIE.

nastąpiło o 00:49  

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

czy to już koniec?

14 sierpnia 2011 20:39  

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Starocie

  • ► 2019 (1)
    • ► marca (1)
  • ► 2018 (1)
    • ► czerwca (1)
  • ► 2015 (1)
    • ► lipca (1)
  • ► 2014 (2)
    • ► lipca (1)
    • ► maja (1)
  • ► 2013 (7)
    • ► grudnia (1)
    • ► października (2)
    • ► sierpnia (1)
    • ► lipca (1)
    • ► maja (1)
    • ► kwietnia (1)
  • ► 2012 (5)
    • ► grudnia (1)
    • ► sierpnia (1)
    • ► czerwca (1)
    • ► marca (2)
  • ▼ 2011 (15)
    • ► listopada (1)
    • ► października (1)
    • ► września (1)
    • ► sierpnia (1)
    • ▼ czerwca (3)
      • Zgnieciona żelka
      • A co, jeśli
      • To się nie zdarzyło
    • ► maja (2)
    • ► marca (3)
    • ► lutego (1)
    • ► stycznia (2)
  • ► 2010 (11)
    • ► grudnia (2)
    • ► listopada (1)
    • ► października (2)
    • ► września (2)
    • ► lipca (1)
    • ► lutego (2)
    • ► stycznia (1)
  • ► 2009 (16)
    • ► grudnia (1)
    • ► listopada (2)
    • ► października (2)
    • ► września (1)
    • ► sierpnia (1)
    • ► lipca (2)
    • ► czerwca (2)
    • ► maja (2)
    • ► kwietnia (1)
    • ► marca (1)
    • ► lutego (1)
  • ► 2008 (30)
    • ► grudnia (2)
    • ► listopada (4)
    • ► października (4)
    • ► września (5)
    • ► sierpnia (5)
    • ► lipca (3)
    • ► czerwca (7)