Wszyscy gadają o tej wiośnie, ale naprawdę wpływa ona na duszę w niesamowicie pozytywny sposób.
Lista zadań prawie czysta, jakąś czuję przestrzeń w sobie - pewnie przez otwarte okna.
Ten rok miał być rokiem zamykania ważnych tematów i uzyskiwania profitów. Zobaczymy, czy moje przewidywania się spełnią. Na razie mamy połowę marca i nie jest źle.
Mam nowego bloga, jest strasznie niepoprawny politycznie. Feminki grzeszna natura znajdzie tam swoje ujście.
A na koniec brodate dziecko będące kobietą
16 marca 2011
Postne myśli
nastąpiło o 12:23 0 komentarze
11 marca 2011
5 marca 2011
Dystans
Im jestem starsza, tym bardziej się oddalam. Od innych ludzi. Innych niż najbliższa rodzina. A nawet w jej przypadku dystans jest całkiem spory. Może na tym polega dojrzewanie - że jest się coraz dalej od innych? Ale co jest na końcu w takim razie?
Jednocześnie jestem tak blisko Heleni i Andiego. Takie mentalne nasze zasilikonowanie.
Mam dużo pracy, lista to do nieustannie pełna. A za oknami czary mary. Piękne sobie miejsce wybraliśmy na oddychanie. A jutro na śniadanie zjem kanapki z masłem orzechowym. Które nota bene zawsze już mi się będzie kojarzyć z dentystą sadystą, którego gabinet był tuż obok ekologicznego sklepiku z takim masełkiem.
Przeczytałam dziś w Zwierciadle, że kiedyś ludzie dzielili dobę na trzy części - aktywną, czyli pracę; sen, czyli sen i kontemplację, czyli zastanawianie, kontakt z naturą i inne cudowności. Taka będzie moja niedziela. Bo jutro Matki Polki pracują na satysfakcję.
Zasypiam.
nastąpiło o 01:18 1 komentarze