16 czerwca 2011

Zgnieciona żelka

Trudno zgnieść żelkę, prawda? A mojej przyjaciółce grypie się udało.
I leżę tak w malignie. I umieram na bóle, dreszcze, gorączki.
Niech już powróci energia, obiecuję, że będę doceniać ZDROWIE.

6 czerwca 2011

A co, jeśli

A co, jeśli myślę źle
A co, jeśli za daleko szukam
A co, jeśli wszechświat to tylko kosmos, powinien być oglądany z dołu
A co, jeśli sens świata jest tutaj
A co, jeśli jest w rozmowie
A co, jeśli w spacerze, herbacie, wojnie, praniu, uśmiechu
A co, jeśli za daleko szukam
Odpowiedzi

1 czerwca 2011

To się nie zdarzyło

Żeby dwa posty tak dzień po dniu?! A wstydź się Feminko, wstydź!
Właściwie dlaczego ta dziewczyna tak siedzi na górze? Czym sobie zasłużyła na umieszczenie jej tam? Ja jestem inna. No może tak siedzę czasami niekobieco, niekobieco.
Ale podoba mi się, chyba przez to siedzenie. Taka otwartość i sobie radio gra. O, przepraszam, to magnetofon wypasiony z magnet-taśmą. Pewnie jakiś dobry czarny rap z samego Bronxu nadaje.

No więc, co Cię Feminko zmusiło do pisania w tę uroczą, prawie letnią noc?
Hmmm... jakaś potrzeba nieokreślona.
Czy ja to piszę dla siebie, czy Ciebie?
Jak dla Ciebie, to kim jesteś?
I dlaczego właśnie Ty?
A może nigdy nie pisze się dla kogoś. Tylko on potem czyta i nadinterpretuje.
Tak jak listy miłosne się pisze, żeby nie pęknąć z miłości. Wentyl taki bezpieczeństwa.
A wiersze się pisze, bo smutno.
A książki się pisze, bo grają w głowie obrazy i chcą wyskoczyć na wolność.

Niedobre ogórki mordują ludzi. Co gorsza, miłośników zdrowego odżywiania.
Niedobre ogórki.