23 lipca 2014

Tam

Zmywarka próbuje mnie ukołysać do snu.
Czasami udaje pociąg, gdy wpadnie w swój regularny, narkotyczny rytm.
Dawno nie jechałam pociągiem.
Kilka razy, może trzy, jechałam z wielkim niepokojem, rumieńcem na twarzy, jechałam po prostu w ramiona ukochane.
Ramiona są niesamowite. Uwielbiam je na równi z tym, co wyżej, a jeszcze przed szyją.
Moje wpisy traktują tutaj zwykle o jedzeniu, doznaniach, wspomnieniach.
Piszę je w nocy, kiedy jestem sama, ze sobą i tą białą przestrzenią kartki.
Mam 31 lat. Mam dwie córki. Mamy się nawzajem.
Moje życie to nieustanna huśtawka emocji - od smutku, strachu, złości do szczęścia, pasji, gładkiej masy spokoju.

Czasami wracam pamięcią do dni w kształcie igieł. Ich ukłucia czuję w brzuchu, w środku ust.

20 maja 2014

Pozycja

Nastąpił progres i dokonuje się dzieło.
Tworzy się, kiełkuje, a może już jest.
Co dalej jest?
Czy proces tworzenia doprowadzi do eksplozji, czy też do pustki. A może to synonimy?
Nie wiem, co będzie. Czy będę szczęśliwa. Czy spełnienia chcę.

Kocham lektora, który czyta teraz film, noc jest inna w towarzystwie jego głosu.

Tak dużo pracuję. Tak bardzo jestem głodna.
Miłość.