Zmywarka próbuje mnie ukołysać do snu.
Czasami udaje pociąg, gdy wpadnie w swój regularny, narkotyczny rytm.
Dawno nie jechałam pociągiem.
Kilka razy, może trzy, jechałam z wielkim niepokojem, rumieńcem na twarzy, jechałam po prostu w ramiona ukochane.
Ramiona są niesamowite. Uwielbiam je na równi z tym, co wyżej, a jeszcze przed szyją.
Moje wpisy traktują tutaj zwykle o jedzeniu, doznaniach, wspomnieniach.
Piszę je w nocy, kiedy jestem sama, ze sobą i tą białą przestrzenią kartki.
Mam 31 lat. Mam dwie córki. Mamy się nawzajem.
Moje życie to nieustanna huśtawka emocji - od smutku, strachu, złości do szczęścia, pasji, gładkiej masy spokoju.
Czasami wracam pamięcią do dni w kształcie igieł. Ich ukłucia czuję w brzuchu, w środku ust.
23 lipca 2014
Tam
nastąpiło o 01:14 0 komentarze
Subskrybuj:
Posty (Atom)